Jak używać farb olejnych, jakie kupić i jak się do tego w ogóle zabrać?
Z własnego doświadczenia wiem, że zaczęcie przygody z nimi budzi strach i często jest odwlekane ze względu na brak wiedzy. To wielka szkoda, bo według mnie ten typ farb bije na głowę farby akrylowe, od których zwykle się zaczyna.
Z własnego doświadczenia wiem, że zaczęcie przygody z nimi budzi strach i często jest odwlekane ze względu na brak wiedzy. To wielka szkoda, bo według mnie ten typ farb bije na głowę farby akrylowe, od których zwykle się zaczyna.
Ja sama farby olejne poznałam mniej więcej półtora roku temu, więc nie jestem jakimś tam ekspertem - wiem jednak z czym początkujący może mieć problem i jakie pytania rodzą się w głowie zanim pójdziemy do sklepu i zdecydujemy się na kupno. Zanim kupiłam farby olejne, malowałam akrylami.
Różnica między tymi dwoma rodzajami farb jest dla mnie kolosalna. Farby olejne mają zazwyczaj "żywsze" kolory i nie blakną po wyschnięciu co zdarza się w przypadku malowania akrylami. Dużą różnice odczułam także podczas mieszania kolorów na palecie. Oleje bardzo łatwo się mieszają, nie musimy dodawać dużo farby, aby odcień został zmieniony. Zaskoczyło mnie to, że już minimalna domieszka innego koloru, powoduje zmianę barwy. Plusem czasami może być również to, że farby olejne mają długi czas schnięcia, a więc można wprowadzać poprawki na obrazie przez większą ilość czasu.
Jeśli chcemy zacząć przygodę z farbami olejnymi musimy pamiętać o najważniejszej kwestii.
Nie używamy do nich w ogóle wody. Jej odpowiednikiem jest TERPENTYNA, która służy do mycia pędzli, rozrzedzania farb itp. Można nabyć ją w każdym sklepie dla plastyków. Jej koszt to około 6zł za 250ml. Jeśli malujecie w domu, w niewielkim pokoju, a nie w pracowni, polecam zapytać w sklepie o terpentynę bezzapachową, gdyż zwykła ma dosyć mocny chemiczny zapach i przebywanie w niewielkim pomieszczeniu przepełnionym jej zapachem może wywołać skutki w postaci bólu głowy. Muszę przyznać, że nie raz już udało mi się w ten sposób zatruć.
Terpentyna służy także do płukania pędzli po skończonym malowaniu - jednak nie polecam myć nią tak jak wodą, szkoda na to czasu i pieniędzy. Brudne pędzle wystarczy zamoczyć w słoiczku z terpentyną na 10 minut, odczekać troche, wyciągnąć je i po prostu wytrzeć w szmatkę. Nie przejmujcie się jeśli nie są super czyste, w malarstwie olejnym nie ma to takiego znaczenia jak w akwareli. Prawdę mówiąc po skończonym malowaniu ja nigdy nie myję pędzli z racji tego, że jestem leniwa ;). Potem przed kolejnym malowaniem wkładam je na trochę do słoiczka z terpentyną i dalej nadają się do użytku.
Jeśli chodzi o PĘDZLE: wiele osób poleca do malarstwa olejnego tzw. "szczeciniaki", czyli pędzle zrobione ze świńskiej szczeciny, są one sztywne. Jeśli nie wiecie o czym mówię wyglądają tak - napewno kojarzycie :)
Ja jednak używam zwykłych pędzli zrobionych w włosia syntetycznego, są one uniwersalne i jak dla mnie spisują się świetnie. Nie wyobrażam sobie malować sztywnymi szczeciniakami, ale być może to tylko moje odczucie. Nie polecam też pędzli z włosia naturalnego, do farb olejnych są one zbyt miękkie i ciężko nimi w ogóle coś zrobić.
Pędzle dzielą się na płaskie i okrągłe. Warto wiedzieć, że płaskie zazwyczaj służą do malowania tła, większych powierzchni oraz robienia podmalówki. Okrągłe zaś służą do robienia detali, są bardziej precyzyjne. Każdy pędzel ma także swój numer, który oznacza jego rozmiar. Na początek nie trzeba mieć zbyt dużo pędzli, myślę że spokojnie wystarczą Wam dwa płaskie i dwa okrągłe, zróżnicujcie je tylko rozmiarami, potem sami będziecie wiedzieć, które Wam odpowiadają, a które nie :)
Przy wyborze farb olejnych powinniśmy zwrócić uwagę na firmę. Minusem jest to, że farby olejne są niestety dosyć drogie, no i zwykle można je kupić tylko na sztuki. Jeśli jesteście niepewni czy w ogóle chcecie zaczynać przygodę z malarstwem olejnym możecie kupić farby w zestawie. Jednak zazwyczaj dostępne w sklepach tanie zestawy z malutkimi tubkami farb olejnych to chińskie farby o niskiej jakości. Za cenę ok.30zł dostaniemy zestaw składający się z około 10 malutkich tubeczek. Dlaczego są takie tanie? Nie każdy o tym wie, ale ich cena wynika z niskiej ilości pigmentu zawartego w farbie. Co to dla nas oznacza? Farby gorzej się mieszają, a ich kolory są bardziej blade.
Ja maluje i polecam każdemu farby firmy Renesans z serii Oil For Art. Są w miarę tanie, sprzedawane na sztuki, dobrze się mieszają. Myślę, że dla początkującego w sam raz. Cena jednej tubki o pojemności 60ml to ok.8zł, tubki 20ml kosztują ok 4,50. Muszę w tym momencie wspomnieć, że farby olejne są bardzo wydajne. Ja jednym "zestawem" farb namalowałam kilka/kilkanaście obrazów o dużych rozmiarach, niektóre farby zostały mi do teraz i to w sporej ilości, a kupowałam je przecież jak zaczynałam swoją przygodę z malarstwem olejnym.
Dla początkującego polecam taki zestaw:
1- biel tytanowa
2-żółty kadmowy jasny
3-cynober jasny
4-zieleń cynobrowa jasna
5-błękit śródziemnomorski
6- ultramaryna
7-czerń
Kupując te 7 farb płacimy 56zł i mamy farby, które starczają nam spokojnie na kilka obrazów, kupując tubki 20ml płacimy ok. 31 zł, więc myślę, że nie jest aż tak strasznie drogo :)
Na sam koniec pokazuję swój początkowy obraz wykonany w tej technice, teraz przymierzam się do jakiegoś pejzażu. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania - piszcie, chętnie Wam pomogę.
Przy okazji chcę poinformować, że założyłam właśnie fanpejdż bloga na facebooku. Będę tam na bieżąco informować o nowych postach, a także liczę na Wasze opinie i komentarze. Zapraszam serdecznie do zobaczenia i polubienia :) ----> https://www.facebook.com/creativamentemarta#





