sobota, 15 lutego 2014

Poradnik #3 : Jak malować farbami olejnymi?

Jak używać farb olejnych, jakie kupić i jak się do tego w ogóle zabrać?
Z własnego doświadczenia wiem, że zaczęcie przygody z nimi budzi strach i często jest odwlekane ze względu na brak wiedzy. To wielka szkoda, bo według mnie ten typ farb bije na głowę farby akrylowe, od których zwykle się zaczyna.
Ja sama farby olejne poznałam mniej więcej półtora roku temu, więc nie jestem jakimś tam ekspertem - wiem jednak z czym początkujący może mieć problem i jakie pytania rodzą się w głowie zanim pójdziemy do sklepu i zdecydujemy się na kupno. Zanim kupiłam farby olejne, malowałam akrylami. 
Różnica między tymi dwoma rodzajami farb jest dla mnie kolosalna. Farby olejne mają zazwyczaj "żywsze" kolory i nie blakną po wyschnięciu co zdarza się w przypadku malowania akrylami. Dużą różnice odczułam także podczas mieszania kolorów na palecie. Oleje bardzo łatwo się mieszają, nie musimy dodawać dużo farby, aby odcień został zmieniony. Zaskoczyło mnie to, że już minimalna domieszka innego koloru, powoduje zmianę barwy. Plusem czasami może być również to, że farby olejne mają długi czas schnięcia, a więc można wprowadzać poprawki na obrazie przez większą ilość czasu.

Jeśli chcemy zacząć przygodę z farbami olejnymi musimy pamiętać o najważniejszej kwestii. 
Nie używamy do nich w ogóle wody. Jej odpowiednikiem jest TERPENTYNA, która służy do mycia pędzli, rozrzedzania farb itp. Można nabyć ją w każdym sklepie dla plastyków. Jej koszt to około 6zł za 250ml. Jeśli malujecie w domu, w niewielkim pokoju, a nie w pracowni, polecam zapytać w sklepie o terpentynę bezzapachową, gdyż zwykła ma dosyć mocny chemiczny zapach i przebywanie w niewielkim pomieszczeniu przepełnionym jej zapachem może wywołać skutki w postaci bólu głowy. Muszę przyznać, że nie raz już udało mi się w ten sposób zatruć.


Terpentyna służy także do płukania pędzli po skończonym malowaniu - jednak nie polecam myć nią tak jak wodą, szkoda na to czasu i pieniędzy. Brudne pędzle wystarczy zamoczyć w słoiczku z terpentyną na 10 minut, odczekać troche, wyciągnąć je i po prostu wytrzeć w szmatkę. Nie przejmujcie się jeśli nie są super czyste, w malarstwie olejnym nie ma to takiego znaczenia jak w akwareli. Prawdę mówiąc po skończonym malowaniu ja nigdy nie myję pędzli z racji tego, że jestem leniwa ;). Potem przed kolejnym malowaniem wkładam je na trochę do słoiczka z terpentyną i dalej nadają się do użytku.


Jeśli chodzi o PĘDZLE: wiele osób poleca do malarstwa olejnego tzw. "szczeciniaki", czyli pędzle zrobione ze świńskiej szczeciny, są one sztywne. Jeśli nie wiecie o czym mówię wyglądają tak - napewno kojarzycie :)


Ja jednak używam zwykłych pędzli zrobionych w włosia syntetycznego, są one uniwersalne i jak dla mnie spisują się świetnie. Nie wyobrażam sobie malować sztywnymi szczeciniakami, ale być może to tylko moje odczucie. Nie polecam też pędzli z włosia naturalnego, do farb olejnych są one zbyt miękkie i ciężko nimi w ogóle coś zrobić.
Pędzle dzielą się na płaskie i okrągłe. Warto wiedzieć, że płaskie zazwyczaj służą do malowania tła, większych powierzchni oraz robienia podmalówki. Okrągłe zaś służą do robienia detali, są bardziej precyzyjne. Każdy pędzel ma także swój numer, który oznacza jego rozmiar. Na początek nie trzeba mieć zbyt dużo pędzli, myślę że spokojnie wystarczą Wam dwa płaskie i dwa okrągłe, zróżnicujcie je tylko rozmiarami, potem sami będziecie wiedzieć, które Wam odpowiadają, a które nie :)


Przy wyborze farb olejnych powinniśmy zwrócić uwagę na firmę. Minusem jest to, że farby olejne są niestety dosyć drogie, no i zwykle można je kupić tylko na sztuki. Jeśli jesteście niepewni czy w ogóle chcecie zaczynać przygodę z malarstwem olejnym możecie kupić farby w zestawie. Jednak zazwyczaj dostępne w sklepach tanie zestawy z malutkimi tubkami farb olejnych to chińskie farby o niskiej jakości. Za cenę ok.30zł dostaniemy zestaw składający się z około 10 malutkich tubeczek. Dlaczego są takie tanie? Nie każdy o tym wie, ale ich cena wynika z niskiej ilości pigmentu zawartego w farbie. Co to dla nas oznacza? Farby gorzej się mieszają, a ich kolory są bardziej blade.
Ja maluje i polecam każdemu farby firmy Renesans z serii Oil For Art. Są w miarę tanie, sprzedawane na sztuki, dobrze się mieszają. Myślę, że dla początkującego w sam raz. Cena jednej tubki o pojemności 60ml to ok.8zł, tubki 20ml kosztują ok 4,50. Muszę w tym momencie wspomnieć, że farby olejne są bardzo wydajne. Ja jednym "zestawem" farb namalowałam kilka/kilkanaście obrazów o dużych rozmiarach, niektóre farby zostały mi do teraz i to w sporej ilości, a kupowałam je przecież jak zaczynałam swoją przygodę z malarstwem olejnym. 



Dla początkującego polecam taki zestaw: 

1- biel tytanowa
2-żółty kadmowy jasny
3-cynober jasny
4-zieleń cynobrowa jasna
5-błękit śródziemnomorski
6- ultramaryna
7-czerń

Kupując te 7 farb płacimy 56zł i mamy farby, które starczają nam spokojnie na  kilka obrazów, kupując tubki 20ml płacimy ok. 31 zł, więc myślę, że nie jest aż tak strasznie drogo :)

Na sam koniec pokazuję swój początkowy obraz wykonany w tej technice, teraz przymierzam się do jakiegoś pejzażu. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania - piszcie, chętnie Wam pomogę.





Przy okazji chcę poinformować, że założyłam właśnie fanpejdż bloga na facebooku. Będę tam na bieżąco informować o nowych postach, a także liczę na Wasze opinie i komentarze. Zapraszam serdecznie do zobaczenia i polubienia :)  ----> https://www.facebook.com/creativamentemarta#

20 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na post! Uwielbiam oleje, jednak ze względu na brak dostępu do pracowni muszę zadowolić się akrylami :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ale slicznie ! szkoda,że nie umiem malować :c

    http://chilloutandawesome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. o kurcze świetne obrazy!:)
    te farbki to super sprawa :))
    Ps. co do perfum to powiem Ci że zapach się utrzymuje przez dłuższy czas :) ja jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju, zawsze chciałam malować, ale niestety takiego talentu nie dostałam, w sumie mało rzeczy potrafię :P Nawet jazda na rowerze mi słabo wychodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie bardzo przydatny post. Tym bardziej, że właśnie nabyłam podobrazia, gorzej u mnie z farbami olejnymi. Dzięki za trochę wiedzy, na pewno się przyda. :)
    Szkoda, że nie masz opcji obserwowania, na e-mail rzadko zaglądam. ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wchodzisz w Układ bloga, i w którymkolwiek miejscu gdzie pisze "dodaj gadżet" klikasz, wchodzisz w "więcej gadżetów" i tam pierwsze powinno być "Obserwatorzy". Klikasz i praktycznie gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie jest, po prawej. I nie trzeba być w google +, wystarczy wejść w "więcej gadżetów" i tam jest ta normalna opcja. Ta z google + wyświetla ci się na pierwszej stronie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za komentarz ;)
    Świetny i bardzo przydatny post! Ja osobiście nie przepadam za farbami, wolę inne techniki :)

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie malujesz, ja niestety nie mam do tego talentu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. od małego szkicuję, ale do farb nigdy nie mogłam się przekonać... a teraz już chyba jestem na to za stara :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super efekt, swietne malowidła a wpis przydatny dla początkujacych :) dodaje do obserwowanych i zapraszam na mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hahaha no ale super trafiłam :)
    bo kurka od kilku lat sie zbierałam zeby zacząć w końcu spróbowa c z olejami, ale nigdy jakoś nie mogłam się zabrać :D więc teraz jak juz mniej więcej wiem co i jak to można zacząć.
    powiedz jeszcze jak z podmalówką? najlepiej biała?

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się zawsze oleje bardzo podobają. Niestety nie mam drygu do malarstwa. Ledwo na 3 zaliczyłam i teraz się cieszę, że juz nie muszę chodzić na te zajęcia.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  14. Żałuję czasem, że n ie miałam okazji rozwinąć moich zainteresowań związanych z rysowaniem/malowaniem. Ale w sumie nigdy nie jest za późno na naukę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie zastanawiam się, czy nie kupić sobie olejnych, ale też nie wiedziałam, jak się tego używa i co się robi z tą terpentyną. :P Więc ten wpis jest dla mnie bardzo pomocny. ;) A można nimi malować na zwykłym kartonie?

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo fajny blog :) widać że masz do tego talent :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Początki malarstwa olejnego są bardzo trudne. Jednak połączenie pasji i ciągłego malowania, po kilku latach może dać wspaniałe efekty. Zapraszam na moją stronę, gdzie można oglądać owoce mojej pasji: www.szymczakarkadiusz.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dobry poradnik, ale mam kilka uwag. Z farb radziłabym kupić również biel cynkową a to dlatego że biel tytanowa jest świetnie kryjąca ale źle łączy się z innymi farbami, natomiast cynkowa odwrotnie. Po prostu zależnie do potrzeb (czy chcemy coś zakryć czy rozjaśnić) używamy odpowiedniej bieli. Natomiast czerni nie kupowałabym w ogóle, no chyba że do malarstwa abstrakcyjnego :D Jeszcze jedna sprawa: w malarstwie olejnym jest zasada że kolejne warstwy farby powinny być coraz bardziej oleiste. To znaczy że pierwszą warstwę farbę (podmalówkę) rozrzedzamy terpentyną natomiast w kolejnych proporcjonalnie zwiększamy ilość oleju lnianego. Dzięki temu nie tracimy naturalnej połyskliwości farby, farba miękko się rozprowadza i zanikają ślady pędzla. Dlatego do podstawowych zakupów dodałabym również olej lniany (lub jego odpowiedniki). Po skończeniu obrazu i jego całkowitym wyschnięciu (co może trwać nawet kilka- klikanaście miesięcy) warto pokryć go werniksem damarowym - zabezpieczymy go przed kurzem, słońcem itd. Natomiast pędzle myjemy po każdym użyciu :) bo inaczej nam się zniszczą - mnie po prostu szkoda świetnych pędzli po kilkanaście złotych - nie zostawiam ich nigdy włosiem w dół w terpentynie (!). Czyli najpierw płucze je w terpentynie, później w rozpuszczalniku a na koniec myje mydłem szarym w wodzie (najlepiej w zagłebieniu ręki) - są jak nowe i posłużą mi wiele lat

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeśli ktoś chce malować olejnymi farbami to polecam kanał na Youtube Przem Paint. Od jakiegoś czasu zmagałam się z tajnikami w tej dziedzinie sztuki. Czytałam wiele poradników i tutoriali ale niestety zawsze było coś czego mi brakowało. Ta wiedza którą pozyskałam z treści często nie była adekwatna do praktyki. Na tym kanale dowiedziałam się konkretnie o farbach i pracy na płótnie. Autor w bardzo prosty, bez zbędnej terminologii przeprowadził mnie przez wiele kluczowych zagadnień o których nawet mi się nie śniło. Bardzo cierpliwie śledziłam każdy odcinek i dziś wiem jak daleko zrobiłam postępy od chwili gdy zobaczyła odcinek o mieszaniu kolorów. Polecam wszystkim. Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie oglądam wszystko po kolei...drugą noc nie śpię bo oglądam :D

      Usuń

dziękuje za każdy komentarz, mobilizują mnie one do pracy :)
Jeśli masz jakieś pytania - pisz - chętnie pomogę.

Szukaj na tym blogu