W dniach 29 kwietnia – 15 czerwca 2014 w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie można oglądać świetną wystawę pod tytułem TypoPolo. Jest to wystawa przedstawiająca typografię za czasów PRL-u. Pytacie co to jest TypoPolo? Odpowiedź znalazłam na wystawie.
Na początku warto zauważyć, że przestrzeń wystawy podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich ukazuje autentyczne napisy reklamowe z czasów PRL-u, a druga prezentuje wpływ TypoPolo na współczesną grafikę użytkową.
Ekspozycja w części pierwszej jest bardzo urzekająca, dla projektantów może momentami śmieszna. Łatwo odnaleźć tam dużo "smaczków" typograficznych, które cieszą. TypoPolo to ciekawe zjawisko w typografii miejskiej. Okiem projektanta można je określić jako "zabawne", "naiwne" czy "nieprofesjonalne", ale nie można natomiast zaprzeczyć, że TypoPolo zmieniło przestrzeń miejską i było jej bardzo ważnym elementem. Moim zdaniem jest to bardzo ważny etap historii wizualnej, który, jak widać na wystawie, do dziś pełni swoją określoną rolę. Kiedyś reklama miała po prostu być prosta i działać. Przedsiębiorcy zwykle wykonywali ją sami - tak jak umieli najlepiej. Litery zazwyczaj były malowane ręcznie lub wycinane według szablonów. Wystawa pokazuje, że często było to robione niedokładnie, można to określić słowami "byle jak". Wizualny wygląd reklamy nie był zbytnio ważny, chodziło o przekaz, który po prostu miał charakter informacyjny.
Myślę, że Typopolo można odbierać w dwojaki sposób. Można uznać to za symbol niewiedzy i amatorszczyzny w wykonywaniu typografii, lub dostrzec wysiłek przedsiębiorców, ich oddolne autentyczne pomysły na zareklamowanie siebie, sposób postrzegania reklamy. Jak do tego podejdziecie - zależy od Was.
Druga część wystawy składa się z projektów z zakresu grafiki użytkowej, które należą do współczesnych Polskich twórców. Wszystkie są inspirowane czasami PRL-u i mocno nawiązują do TypoPolo. Wśród prac możemy znaleźć między innymi fenomenalny dyplom Jarka Michalskiego z łódzkiej asp oraz prace Macieja Lebiedowicza dla łódzkiego sklepu Pan Tu Nie Stał. Jako Łodzianka jestem dumna, że mamy obecnie tak dobrych projektantów.
Na wystawie można też zapoznać się z terminem "typoaktywista", którego ja akurat wcześniej nie znałam. Jak udało mi się dowiedzieć typoaktywiści to członkowie nieformalnego ruchu społecznego, którzy poprzez swoje działania zmieniają miejską przestrzeń wizualną.
Jednym z projektów wpisujących się w ten nurt społeczny jest "Przeliteruj miasto". W ramach niego projektanci wyszli ze swoich studiów by zaprojektować szyldy dla sprzedawców z blaszanego
pawilonu z lat 80-tych, który znajduje się na warszawskim Bemowie przy ulicy Uniejowskiej 6. Jeśli nie macie możliwość iść na wystawę, efekty projektu można zobaczyć tutaj. Moim zdaniem bardzo dobra inicjatywa, oby więcej takich!
Wystawę "TypoPolo" można oglądać do 15 czerwca codziennie od wtorku do niedzieli w godzinach 12-20. Wstęp do Muzeum Sztuki Nowoczesnej jest zawsze bezpłatny także tym bardziej polecam każdemu, kto tylko może się wybrać. Odwiedzajcie i oglądajcie, bo warto!
Wystawę "TypoPolo" można oglądać do 15 czerwca codziennie od wtorku do niedzieli w godzinach 12-20. Wstęp do Muzeum Sztuki Nowoczesnej jest zawsze bezpłatny także tym bardziej polecam każdemu, kto tylko może się wybrać. Odwiedzajcie i oglądajcie, bo warto!


